Na wstępie chciałam bardzo, bardzo podziękować wszystkim, którzy zaglądali tu mimo mojej krótkiej nieobecności. Jest mi niezmiernie miło, że blog nie odszedł całkowicie w zapomnienie :)
Cienie Maybelline color tattoo są pewnie znane wszystkim osobom interesującym się makijażem. Zastanawiałam się nad ich zakupem z każdą wizytą w drogerii ale nie mogłam się zdecydować, który wybrać kolor. Większość z nich ma bardzo intensywne i błyszczące odcienie, a ja na początek chciałam coś bardziej neutralnego.
W Polsce mamy oczywiście okrojoną gamę kolorystyczną. Przy przeglądaniu stron Internetowych, natknęłam się na color tattoo w kolorze Pink Gold. I przepadłam :)
Byłam gotowa od razu go zamówić, jednak nigdzie nie był dostępny. (Poza jednym sklepem, kosztował 30 zł z przesyłką za około 20 zł :D). Niepocieszona i zrezygnowana, odpuściłam.
Będąc na wycieczce w Budapeszcie, weszłam do drogerii dm i tam go znalazłam, razem z całą resztą kolorów niedostępnych w Polsce. (Swoją drogą, dm jest tam na każdym kroku, zazdroszczę! :D)
Przeliczając na PLN, kosztował około 32 zł. Sporo, dlatego zrobiłam sobie swatch na ręce i poszłam na dalsze zwiedzanie :D Co chwile oglądałam swoją rękę i doszłam do wniosku, że musi być mój!
Konsystencja jest kremowo-żelowa, jak obiecuje producent. Wygodnie nakłada się go palcem lub sztywnym pędzelkiem. Po pomalowaniu ręki w sklepie, bałam się, że zaraz gdzieś się nim pobrudzę, jednak zupełnie niepotrzebnie. Cień po chwili wysycha i nie trzeba się martwić, że odbije się Nam na powiece.
Nazwa jest idealna dla tego odcienia, to naprawdę różowe złoto. Jestem w nim zakochana, uwielbiam różowy makijaż oka. Cień jest błyszczący i przepięknie mieni się w słońcu.
Trwałość tego cienia to coś niesamowitego, utrzymuje się cały dzień, nawet przy wysokich temperaturach. Jestem pod wrażeniem mimo, że naczytałam się już o nim sporo. Nawet pod prysznicem musiałam się trochę namęczyć, żeby zmyć go z ręki :D
Polecam gorąco cienie z serii color tattoo i już czekam na promocje w naszych drogeriach, żeby kupić następne! :) Mam też nadzieję, że w czeskich dm mają pozostałe kolory.
A Wy używałyście tych cieni? Jesteście nimi tak samo zachwycone jak ja? :)



